Warning: Undefined array key "https://psycholog-poznajsiebie.pl/wypalenie-zawodowe/" in /home/platne/serwer291121/public_html/psycholog-poznajsiebie.pl/wp-content/plugins/wpa-seo-auto-linker/wpa-seo-auto-linker.php on line 192

Warning: Undefined array key "https://psycholog-poznajsiebie.pl/kontakt/" in /home/platne/serwer291121/public_html/psycholog-poznajsiebie.pl/wp-content/plugins/wpa-seo-auto-linker/wpa-seo-auto-linker.php on line 192
729 660 160 psycholog.poznajsiebie@gmail.pl

Stres w zawodzie ratownika medycznego – kiedy pomaganie innym zaczyna zagrażać zdrowiu psychicznemu?


Warning: Undefined array key "https://psycholog-poznajsiebie.pl/wypalenie-zawodowe/" in /home/platne/serwer291121/public_html/psycholog-poznajsiebie.pl/wp-content/plugins/wpa-seo-auto-linker/wpa-seo-auto-linker.php on line 192

Warning: Undefined array key "https://psycholog-poznajsiebie.pl/kontakt/" in /home/platne/serwer291121/public_html/psycholog-poznajsiebie.pl/wp-content/plugins/wpa-seo-auto-linker/wpa-seo-auto-linker.php on line 192

Ratownik medyczny też potrzebuje pomocy. O psychicznych kosztach ratowania innych

Ratownik medyczny to zawód, który wymaga wiedzy, refleksu, odporności i umiejętności podejmowania decyzji w sytuacjach, w których liczą się sekundy.

Na zewnątrz często widać przede wszystkim profesjonalizm.

Nie widać natomiast tego, co może zostać w psychice ratownika po zakończeniu interwencji.

Wypadki, ciężkie urazy, śmierć, cierpienie dzieci, dramatyczne sytuacje rodzinne, agresja, kontakt z osobami w kryzysie, presja czasu i odpowiedzialność za ludzkie życie mogą stanowić ogromne obciążenie psychiczne.

A ratownik po zakończeniu dyżuru nadal pozostaje człowiekiem.

Może wrócić do domu i próbować normalnie funkcjonować, mimo że kilka godzin wcześniej uczestniczył w wydarzeniu, którego nie da się po prostu „wyłączyć” razem z końcem zmiany.

Dlaczego praca ratownika medycznego jest tak obciążająca psychicznie?

W tym zawodzie kumuluje się wiele czynników stresowych.

Ratownik może jednego dnia uczestniczyć w kilku interwencjach, z których każda wymaga pełnego skupienia i szybkiego działania.

Nie ma możliwości powiedzenia:

„Ta sytuacja jest dla mnie zbyt trudna, więc dzisiaj jej nie obsłużę.”

Trzeba działać.

Trzeba podejmować decyzje.

Trzeba zachować profesjonalizm.

Nawet wtedy, gdy emocjonalnie sytuacja jest bardzo trudna.

Odpowiedzialność za ludzkie życie

Jednym z największych obciążeń psychicznych może być świadomość odpowiedzialności.

Ratownik podejmuje decyzje dotyczące człowieka znajdującego się w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.

W takich momentach nie ma komfortu wielogodzinnego analizowania wszystkich możliwości.

Decyzję trzeba podjąć szybko.

Po zakończeniu interwencji może natomiast pojawić się pytanie:

„Czy zrobiłem wszystko, co mogłem?”

Nawet jeżeli ratownik postąpił prawidłowo, może wracać myślami do przebiegu zdarzenia.

Kontakt ze śmiercią i cierpieniem

Dla wielu osób kontakt ze śmiercią jest doświadczeniem wyjątkowo trudnym.

Ratownik medyczny może mieć z nią kontakt znacznie częściej niż przeciętny człowiek.

Szczególnie obciążające mogą być sytuacje dotyczące dzieci, młodych osób, nagłych zgonów czy zdarzeń, w których cierpią bliscy pacjenta.

Nie oznacza to, że profesjonalista powinien pozostać całkowicie pozbawiony emocji.

Wręcz przeciwnie.

Odczuwanie emocji po trudnej interwencji nie jest oznaką braku profesjonalizmu. Jest naturalną reakcją człowieka.

„Muszę być silny” – pułapka odporności psychicznej

W zawodach ratunkowych często dużą wartość przypisuje się odporności.

To zrozumiałe.

Ratownik musi działać w sytuacji stresu.

Problem pojawia się wtedy, gdy odporność zaczyna być utożsamiana z brakiem emocji.

„Nie przejmuję się.”

„Nic mnie nie rusza.”

„Trzeba robić swoje.”

„Nie ma czasu na takie rzeczy.”

Takie podejście może pomagać przetrwać trudną interwencję.

Nie zawsze pomaga jednak poradzić sobie z jej konsekwencjami.

Emocje odłożone na później nie zawsze znikają.

Czasami wracają w postaci bezsenności, rozdrażnienia, napięcia, natrętnych wspomnień albo problemów w relacjach.

Ratownik medyczny może cierpieć po cichu

Jednym z problemów związanych ze zdrowiem psychicznym w zawodach ratunkowych jest to, że cierpienie może być niewidoczne.

Ratownik może nadal przychodzić do pracy.

Może wykonywać swoje obowiązki.

Może żartować ze współpracownikami.

Może wyglądać tak, jakby wszystko było w porządku.

A jednocześnie w środku może być wyczerpany.

Dlatego samo pytanie „jak się trzymasz?” nie zawsze wystarczy.

Ważne jest również stworzenie środowiska, w którym można uczciwie odpowiedzieć:

„Nie najlepiej.”

Bez wstydu i bez obawy przed oceną.

Wypalenie zawodowe ratownika medycznego

Jeżeli stres i obciążenie emocjonalne kumulują się przez długi czas, może pojawić się wypalenie zawodowe.

Ratownik, który kiedyś był bardzo zaangażowany, może stopniowo tracić energię i poczucie sensu.

Może pojawić się dystans wobec pacjentów.

Mniejsza cierpliwość.

Irytacja.

Cynizm.

Poczucie, że kolejne wezwanie jest tylko kolejnym problemem.

To nie musi oznaczać, że ratownik przestał być dobrym człowiekiem.

Może oznaczać, że jego zasoby psychiczne zostały poważnie nadwyrężone.

Granica między empatią a braniem wszystkiego na siebie

Ratownik powinien być empatyczny.

Nie oznacza to jednak, że ma przeżywać każdą historię pacjenta tak, jakby dotyczyła jego własnej rodziny.

To jedna z najważniejszych granic w zawodach pomocowych.

Można współczuć pacjentowi i jednocześnie zachować profesjonalny dystans.

Można pomóc człowiekowi bez zabierania jego cierpienia ze sobą do domu.

Nie zawsze jest to łatwe.

Ale jest potrzebne.

Ratownik nie jest odpowiedzialny za wszystko

To szczególnie ważne w kontekście poczucia winy.

Nie każda sytuacja ma dobre zakończenie.

Nie każdego pacjenta można uratować.

Nie na każde zdarzenie można wpłynąć.

Nie każdą decyzję da się podjąć idealnie w warunkach ogromnej presji.

Po trudnej interwencji naturalne może być analizowanie własnego działania.

Warto jednak odróżnić zdrową refleksję od niszczącego poczucia winy.

Pytanie:

„Czego mogę się nauczyć?”

jest czymś innym niż:

„To wszystko przeze mnie.”

Ratownik też ma prawo powiedzieć „nie”

Granice w tym zawodzie są szczególnie skomplikowane, ponieważ praca ratownika jest związana z pomaganiem osobom potrzebującym.

Nie można oczywiście odmówić pomocy dlatego, że sytuacja jest trudna emocjonalnie.

Można jednak stawiać granice poza samym momentem udzielania pomocy.

Ratownik nie musi:

  • być dostępny prywatnie dla każdego pacjenta,
  • zabierać problemów zawodowych do domu,
  • wysłuchiwać obraźliwych komentarzy poza sytuacjami wynikającymi z obowiązków,
  • rozwiązywać wszystkich problemów innych osób,
  • udowadniać swojej wartości poprzez ciągłe branie dodatkowych obowiązków.

Profesjonalizm ma swoje granice.

Agresja pacjentów i ich bliskich

Kolejnym obciążeniem może być kontakt z agresją.

Ratownik może spotkać osobę pod wpływem substancji psychoaktywnych, w silnym kryzysie emocjonalnym lub reagującą agresywnie z powodu strachu.

Może również spotkać się z agresją ze strony rodziny pacjenta.

Dla ratownika jest to szczególnie trudne, ponieważ z jednej strony ma obowiązek pomagać, a z drugiej sam może znaleźć się w sytuacji zagrożenia.

Nie należy normalizować przemocy wobec osób wykonujących zawody medyczne.

Zdanie:

„Taka praca”

nie powinno być usprawiedliwieniem dla przemocy.

Co dzieje się po zakończeniu trudnej interwencji?

Czasami ratownik wraca do bazy i niemal natychmiast musi być gotowy na kolejne wezwanie.

Nie zawsze jest przestrzeń na zatrzymanie się i przetworzenie tego, co się wydarzyło.

A przecież psychika nie działa jak przełącznik.

Nie można zawsze powiedzieć:

„Interwencja zakończona. Emocje wyłączone.”

Dlatego tak ważne są warunki pracy, w których istnieje możliwość odpoczynku, rozmowy i odreagowania po szczególnie trudnych zdarzeniach.

Nie każdy ratownik potrzebuje psychoterapii – ale każdy powinien mieć możliwość uzyskania pomocy

To ważne rozróżnienie.

Trudna interwencja nie oznacza automatycznie problemu psychicznego wymagającego leczenia.

Czasami wystarczy rozmowa z bliską osobą, kolegą z zespołu, przełożonym czy specjalistą.

W innych przypadkach potrzebna może być profesjonalna pomoc psychologiczna lub psychoterapeutyczna.

Najważniejsze jest to, aby ratownik nie musiał czekać, aż problem stanie się poważny, żeby móc skorzystać ze wsparcia.

Kiedy stres powinien zaniepokoić?

Warto zwrócić uwagę na sytuację, w której po trudnych doświadczeniach pojawiają się i utrzymują:

  • problemy ze snem,
  • ciągłe napięcie,
  • drażliwość,
  • poczucie odrętwienia emocjonalnego,
  • natrętne wspomnienia trudnych zdarzeń,
  • unikanie sytuacji przypominających o interwencji,
  • problemy z koncentracją,
  • wycofanie z relacji,
  • utrata zainteresowania życiem poza pracą,
  • poczucie beznadziei lub całkowitego wyczerpania.

W takich sytuacjach warto porozmawiać ze specjalistą zdrowia psychicznego.

Nie trzeba czekać, aż przestanie się dawać radę.

Zdrowie psychiczne ratownika to element bezpieczeństwa

Ratownik medyczny musi być gotowy pomagać innym.

Ale żeby długoterminowo wykonywać ten zawód, sam również potrzebuje przestrzeni na regenerację.

Zdrowie psychiczne ratownika nie jest dodatkiem do bezpieczeństwa.

Jest jego częścią.

Człowiek przeciążony, chronicznie niewyspany i pozostający przez długi czas pod wpływem silnego stresu potrzebuje wsparcia tak samo jak osoba, której udziela pomocy.

Ratownik nie musi być niezniszczalny

Być może właśnie to jest najważniejsza rzecz, o której warto mówić głośniej.

Ratownik może być profesjonalistą i jednocześnie się bać.

Może być odporny i jednocześnie potrzebować pomocy.

Może kochać swoją pracę i mieć jej czasami serdecznie dość.

Może uratować czyjeś życie, a później wrócić do domu i przeżywać to, czego był świadkiem.

To wszystko może współistnieć.

Ratownik medyczny nie jest maszyną do ratowania ludzi. Jest człowiekiem, który wykonuje jeden z najbardziej wymagających zawodów.

Dlatego ma prawo do odpoczynku, emocji, wsparcia i granic.

Bo troska o osobę, która pomaga innym, nie jest oznaką słabości.

To również forma dbania o tych, którym pewnego dnia przyjdzie mu pomóc.