Warning: Undefined array key "https://psycholog-poznajsiebie.pl/stawianie-granic/" in /home/platne/serwer291121/public_html/psycholog-poznajsiebie.pl/wp-content/plugins/wpa-seo-auto-linker/wpa-seo-auto-linker.php on line 192
„Nie chcę, ale głupio mi odmówić.”
„Zrobię to, przecież nie mogę ich zawieść.”
„Co sobie o mnie pomyślą?”
„Lepiej się zgodzę, żeby nie było problemu.”
Jeśli często pojawiają się u Ciebie takie myśli, być może masz trudność z odmawianiem i stawianiem granic. Możliwe też, że potrzeby innych osób bardzo często stawiasz przed własnymi.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to po prostu cecha charakteru. Ktoś jest przecież pomocny, empatyczny i ugodowy. Problem zaczyna się wtedy, gdy bycie dla innych odbywa się kosztem bycia dla siebie.
W psychologii często mówi się w tym kontekście o potrzebie aprobaty, lęku przed odrzuceniem czy tzw. people pleasing – silnej potrzebie zadowalania innych.
Dlaczego tak trudno powiedzieć „nie”?
Odmowa może wydawać się prostą czynnością. W praktyce dla wielu osób jest związana z dużym napięciem emocjonalnym.
Możesz wiedzieć, że nie masz czasu, nie masz ochoty albo zwyczajnie nie chcesz czegoś robić, a mimo to zgadzasz się.
Dlaczego?
Ponieważ samo „nie” może uruchamiać różne obawy:
„Ta osoba się na mnie obrazi”.
„Pomyśli, że jestem egoistą”.
„Przestanie mnie lubić”.
„Będzie uważała, że jestem niemiły”.
„Kogoś zawiodę”.
„Wyjdę na osobę, na której nie można polegać”.
Wtedy problemem nie jest samo odmawianie. Problemem staje się lęk przed konsekwencjami odmowy.
Skąd bierze się potrzeba zadowalania innych?
Nie ma jednej przyczyny, dla której człowiek zaczyna nadmiernie dostosowywać się do innych.
Czasami ma to związek z doświadczeniami z dzieciństwa. Dziecko może nauczyć się, że spokój, akceptację lub uwagę dorosłych zyskuje wtedy, gdy jest grzeczne, posłuszne i spełnia oczekiwania.
Jeżeli często słyszało:
„Nie rób problemu”.
„Nie możesz tak reagować”.
„Pomyśl o innych”.
„Bądź grzeczny”.
„Nie zawiedź mnie”.
może z czasem nauczyć się ignorować własne potrzeby, aby utrzymać dobre relacje.
Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba mająca trudności z odmawianiem miała trudne dzieciństwo. Na nasze zachowanie wpływają również późniejsze doświadczenia, relacje, temperament, przekonania oraz sposób, w jaki nauczyliśmy się radzić sobie z konfliktem.
„Nie” nie oznacza, że jesteś egoistą
To jedna z najważniejszych rzeczy, których warto się nauczyć.
Odmowa nie jest automatycznie egoizmem.
Możesz komuś pomóc, ponieważ naprawdę tego chcesz. Możesz też odmówić, kiedy nie masz zasobów, czasu lub zwyczajnie nie chcesz czegoś robić.
Obie sytuacje są w porządku.
Granica nie oznacza:
„Twoje potrzeby mnie nie obchodzą.”
Zdrowa granica oznacza raczej:
„Widzę Twoje potrzeby, ale moje również są ważne.”
To ogromna różnica.
Co się dzieje, kiedy cały czas zadowalamy innych?
Ciągłe dostosowywanie się może początkowo przynosić pewne korzyści. Unikamy konfliktów, inni są zadowoleni, czujemy się potrzebni.
Z czasem jednak może pojawić się koszt.
Możesz zacząć odczuwać:
zmęczenie,
frustrację,
złość,
przeciążenie,
poczucie wykorzystywania,
żal do innych,
poczucie, że nikt nie liczy się z Twoimi potrzebami.
Paradoksalnie osoba, która przez długi czas nie mówi o swoich granicach, może później wybuchać złością.
Nie dlatego, że nagle stała się agresywna.
Po prostu przez długi czas mówiła „tak”, kiedy wewnętrznie chciała powiedzieć „nie”.
Dlaczego czuję poczucie winy, kiedy stawiam granice?
Poczucie winy jest jednym z najczęstszych powodów, dla których wracamy do starych schematów.
Możesz postawić granicę i chwilę później pomyśleć:
„Może jednak przesadziłem?”
„Może powinnam się zgodzić?”
„Jestem okropną osobą.”
Warto pamiętać, że poczucie winy nie zawsze oznacza, że zrobiliśmy coś złego.
Czasami jest po prostu sygnałem, że robimy coś nowego i niezgodnego z dotychczasowym sposobem funkcjonowania.
Jeżeli przez lata zgadzałeś się na wszystko, pierwsze próby stawiania granic mogą być niekomfortowe.
Dyskomfort nie oznacza jednak, że robisz coś niewłaściwego.
Jak nauczyć się mówić „nie”?
Nie trzeba zaczynać od wielkich, trudnych sytuacji.
Można ćwiczyć na małych rzeczach.
Zamiast automatycznie odpowiadać „tak”, możesz powiedzieć:
„Muszę się zastanowić. Dam Ci znać.”
To bardzo pomocne zdanie, ponieważ daje czas na sprawdzenie własnych potrzeb.
Możesz również powiedzieć:
„Tym razem nie dam rady.”
Albo:
„Rozumiem, że tego potrzebujesz, ale nie mogę się tego podjąć.”
Nie musisz tworzyć długiego uzasadnienia.
Czy muszę tłumaczyć każdą swoją decyzję?
Wiele osób ma poczucie, że dobra odmowa musi być bardzo dobrze uzasadniona.
Tymczasem im większy lęk przed oceną, tym częściej pojawia się potrzeba nadmiernego tłumaczenia się.
„Nie mogę, bo… właściwie to może jednak mogę, tylko… gdybym przełożył… chociaż…”
W efekcie zwykła odmowa zamienia się w długą obronę własnej decyzji.
Oczywiście czasami warto wyjaśnić swoje stanowisko. Nie każda granica wymaga jednak szczegółowego uzasadnienia.
„Nie mogę” jest pełnym zdaniem.
Jak stawiać granice bez poczucia winy?
Pomocne może być zadanie sobie przed odpowiedzią kilku pytań:
Czy naprawdę chcę to zrobić?
Czy mam na to czas i energię?
Czy zgadzam się dlatego, że chcę, czy dlatego, że boję się reakcji drugiej osoby?
Co powiedziałbym komuś bliskiemu, gdyby znalazł się w podobnej sytuacji?
To ostatnie pytanie bywa szczególnie ważne.
Często potrafimy powiedzieć przyjacielowi:
„Masz prawo odmówić.”
„Nie musisz się na wszystko zgadzać.”
„Twoje potrzeby też są ważne.”
A jednocześnie sami nie dajemy sobie takiego prawa.
Granice nie mają gwarantować, że wszystkim się spodobają
To trudna, ale bardzo ważna część nauki stawiania granic.
Możesz powiedzieć „nie” w spokojny i pełen szacunku sposób, a druga osoba nadal może się zezłościć, rozczarować albo obrazić.
I to nie musi oznaczać, że zrobiłeś coś złego.
Granica nie ma sprawić, że druga osoba będzie zawsze zadowolona.
Ma chronić przestrzeń, potrzeby i dobrostan obu osób w relacji.
Zdrowa relacja powinna być miejscem, w którym można powiedzieć „nie” bez strachu przed karą, odrzuceniem czy upokorzeniem.
A co, jeśli boję się, że ktoś mnie przestanie lubić?
To pytanie często znajduje się pod powierzchnią problemu.
„Jeżeli odmówię, może mnie odrzuci.”
Warto wtedy zastanowić się, na czym właściwie opiera się relacja.
Czy ktoś jest blisko mnie dlatego, że naprawdę mnie lubi?
Czy może dlatego, że zawsze spełniam jego oczekiwania?
Jeżeli relacja wymaga ciągłego rezygnowania z siebie, warto przyjrzeć się jej bliżej.
Bliskość nie powinna wymagać nieustannego poświęcania własnych granic.
Nie musisz przestać być dobrym człowiekiem
Być może największą pułapką jest przekonanie, że stawianie granic oznacza zmianę osobowości.
Nie musisz przestać być empatyczny.
Nie musisz przestać pomagać.
Nie musisz stać się chłodny czy obojętny.
Możesz nadal być osobą troskliwą i jednocześnie nauczyć się mówić:
„Nie tym razem.”
„Tego nie chcę.”
„To mi nie odpowiada.”
„Potrzebuję czasu dla siebie.”
„Rozumiem Cię, ale mam inne zdanie.”
To nie jest egoizm.
To jest dbanie o własne granice.
Kiedy warto porozmawiać z psychologiem?
Jeśli odmawianie wywołuje bardzo silny lęk, poczucie winy albo obawę przed odrzuceniem, warto przyjrzeć się temu bliżej podczas rozmowy z psychologiem.
Szczególnie jeśli zauważasz, że:
regularnie zgadzasz się na rzeczy wbrew sobie,
czujesz się wykorzystywany przez innych,
boisz się konfliktów,
bardzo potrzebujesz aprobaty,
masz trudność z wyrażaniem złości,
często tłumisz własne potrzeby,
Twoje relacje opierają się głównie na dostosowywaniu się.
Psychoterapia może pomóc zrozumieć, skąd bierze się potrzeba zadowalania innych i stopniowo budować większą pewność siebie oraz bardziej zdrowe granice.
Twoje potrzeby też mają znaczenie
Być może przez długi czas nauczyłeś się pytać:
„Czego potrzebują ode mnie inni?”
Spróbuj czasami zadać sobie inne pytanie:
„Czego potrzebuję ja?”
Nie zawsze będziesz w stanie spełnić własne potrzeby. Nie zawsze też będziesz mógł zrobić to, na co masz ochotę.
Ale samo zauważenie własnych potrzeb jest ważnym początkiem.
Bo zdrowa relacja z innymi zaczyna się również od zdrowej relacji z samym sobą.
A czasami najważniejszym „nie”, którego musimy się nauczyć, jest to skierowane nie przeciwko innym, ale w obronie własnych granic.
